- Blog
- Zdrowie i żywienie
- Zdrowy umysł
- „Kto ratuje jedno życie, jakby ocalił cały świat.” Talmud
„Kto ratuje jedno życie, jakby ocalił cały świat.” Talmud
„Kto ratuje jedno życie, jakby ocalił cały świat.” Talmud
…a co, gdyby zacząć od własnego?
Tak, być może powiesz: znam to, już to słyszałem. Ale czy kiedykolwiek zastanowiłeś się nad głębią przesłania tej myśli? To nie jest tylko o wyciągnięciu tonącego z wody…
Istnieje wiele perspektyw, z których można spojrzeć na tę myśl, a nasza jest tylko jedną z wielu, ale wychodzi z perspektywy miłości. Może pomóc zrozumieć pewne zależności związane z działaniem w sprzeczności z Miłością i jego możliwe konsekwencje.
Tak samo istnieje niezliczona ilość potencjalnych rzeczywistości każdego człowieka, które są tworzone przez sytuacje, ich postrzeganie i interpretację tego, co jest i co się dzieje, przez każdą myśl, uczucie, emocję, decyzję, działania, jak również relacje. Nie da się ich wymyślić, bo jak się mówi: „tego nie wymyślisz, to wymyśli tylko życie” i na pewno nie da się ich zawrzeć w kilku zdaniach. To, o czym teraz będziemy mówić, to jednak podstawowe zasady życzliwości i człowieczeństwa, szczęśliwego i spełnionego życia.
Celem tego wpisu nie jest wywołanie w tobie strachu przed przyszłością, ale przekazanie ci z perspektywy miłości potrzebnych informacji i zmotywowanie cię do działania w miłości. Jednocześnie, jeśli w przeszłości działałeś w sprzeczności z miłością, abyś miał możliwość takie działania poprzez zrozumienie konsekwencji naprawić i uzdrowić nie tylko swoje życie i życie swoich bliskich, ale także wszystkich ludzi, którzy stracili wiarę i nadzieję w dobro i człowieczeństwo. Bycie uważnym, życzliwym i ludzkim wobec innych jest tym, co jednocześnie robimy także dla siebie. To jest najwyższej jakości energetyczne pożywienie dla duszy, którą wszyscy jesteśmy.
To czas transformacji. Od hierarchii, wyższości i oddzielenia do jedności, współpracy i wsparcia. Idealny moment, aby się zatrzymać i zrobić głęboką autorefleksję swojego życia. Zadaj sobie pytanie: ile istnień uratowałem swoimi decyzjami i działaniami? W ilu sytuacjach nie zareagowałem ze strachu i egoistycznie? W ilu sytuacjach postawiłem dobro drugiego ponad sobą i swoim interesem? Czy swoim działaniem nie zraniłem kogoś innego? Czy nie zraniłem przez to także jego rodziny, dzieci, bliskich? Czy nie naznaczyło to całego ich życia?
Z perspektywy wyższego poziomu świadomości możemy powiedzieć, że była to ich droga i lekcja potrzebna do dalszego rozwoju duszy, dla którego tu przyszli, a nawet możemy powiedzieć, że wszystko, co zrobiliśmy, było wcześniej z nimi uzgodnioną rolą, którą musieliśmy odegrać, nawet jeśli z punktu widzenia ich obecnego życia skutki były bolesne. Jest to jednak wyższe postrzeganie zdrowego umysłu, które większość z nas musi dopiero osiągnąć poprzez wewnętrzną pracę. Dobrą wiadomością jest to, że potencjał uzdrowienia umysłu mamy wszyscy jako istoty energetyczne zdolne zmieniać częstotliwości.
Zostańmy więc na poziomie obecnej zbiorowej świadomości i mówmy o tym, co jest dziś dostępne dla większości.
Spójrzmy teraz na inny rodzaj działania w sprzeczności z miłością — taki, który większość ludzi uważa za normalny. W ilu sytuacjach zauważyłeś cierpienie drugiego człowieka i bezinteresownie podałeś mu pomocną dłoń, nie oczekując niczego w zamian?
Zatrzymajmy się na chwilę przy pieniądzach jako ważnej motywacji naszego działania i jednej z przyczyn utraty człowieczeństwa. W wielu przypadkach to właśnie pieniądze są przyczyną naszego egoizmu — a dokładniej program strachu przed brakiem i poczuciem niższej wartości. Ego identyfikuje się z majątkiem, statusem, władzą. Boimy się, że bez pieniędzy nic nie znaczymy, dlatego stawiamy je ponad miłość, rodzinę i relacje.
Pieniądze same w sobie nie są ani dobre, ani złe. Problem pojawia się wtedy, gdy stajemy się ich niewolnikami. Gdy wszystko robimy tylko dla pieniędzy i ze strachu o nie. To iluzja ego — bo nasza istota pozostaje taka sama niezależnie od tego, co posiadamy.
Nic materialnego nie zabierzemy ze sobą. Zabierzemy tylko swoje czyny i ich konsekwencje.
Jeśli działamy kosztem innych, krzywdzimy lub nie pomagamy, mimo że możemy — to jest działanie w sprzeczności z miłością. I każde takie działanie ma swoje konsekwencje.
Wszechświat nie karze — daje nam możliwość zrozumienia poprzez doświadczenie.
Konsekwencje mogą dotknąć także naszych bliskich, bo jesteśmy z nimi głęboko połączeni. Często nie zdajemy sobie sprawy, że krzywdząc jedną osobę, dotykamy całej sieci relacji.
Karma to nauka poprzez doświadczenie skutków własnych czynów. Dzięki temu uczymy się podejmować świadome decyzje zamiast automatycznych reakcji.
Dziś wielu ludzi kieruje się zasadą: „nie rób drugiemu, co tobie niemiłe”, bo zaczyna rozumieć konsekwencje.
Jesteśmy jednocześnie nadajnikiem i odbiornikiem energii. Tworzymy jedno pole. Od nas zależy, czy będzie ono pełne strachu, czy miłości.
W prosty sposób: doświadczamy na sobie tego, co daliśmy innym, aby to zrozumieć i zmienić swoje działanie.
Czasami uczymy się miłości poprzez ból bliskich — bo z nimi jesteśmy najmocniej połączeni. Jeśli naprawdę ich kochamy, zaczniemy działać w miłości.
Niezależnie od tego, czy w to wierzysz — tak działa rzeczywistość. Teraz już to wiesz, więc możesz wybrać inaczej.
Jeśli chcesz ocalić swój życie i życie bliskich — zacznij działać w miłości tak, aby nikogo nie ranić i niczego nie żałować.
Warunkiem naprawy jest zmiana świadomości i wewnętrzna praca.
Jeśli pojawiają się trudne sytuacje — szukaj ich przyczyny w sobie i swojej przeszłości.
Nie obwiniaj się. Działałeś najlepiej, jak potrafiłeś na danym poziomie świadomości.
Teraz możesz naprawić skutki poprzez świadome działanie i narzędzia umysłu.
Najważniejszym z nich jest PRZEBACZENIE.
Poprosić o przebaczenie.
Przebaczyć innym.
Przebaczyć sobie.
To jest miłość.
Umysł ma zdolność podróżowania w czasie — wykorzystaj ją. Wróć do przeszłości poprzez świadomość i napraw ją przebaczeniem.
Dzięki temu przyszłość się zmienia, bo przestaje być obciążona przeszłością.
Nawet z osobami, z którymi nie masz kontaktu lub które odeszły, możesz pracować poprzez wizualizację i emocję.
Zrozumienie prowadzi do współczucia.
Współczucie do przebaczenia.
Każda myśl, emocja i działanie jest wynikiem całego naszego życia.
Nie oceniaj — rozumiej.
Wszyscy byliśmy kiedyś niewinnymi dziećmi zdolnymi do miłości.
Dlatego uczmy się patrzeć na siebie i innych z perspektywy miłości.
A na koniec — działanie w miłości przynosi konkretne efekty:
zdrowie, spokój, dobre relacje, radość z życia.
Największą nagrodą jest to, że możesz spojrzeć w lustro i być w zgodzie ze sobą.
Zorba Buddha
człowiek nowej ery żyjący w miłości, bez strachu.